Dobiegły końca zmagania w zawodach Hyperless Havoc na hwbot.org. Po wielu tygodniach mamy zwycięzcę i jest nim nasz kolega Emil (@emil-su, znany także jako Hall Of Fame). Jak do tego doszło?
Zacznijmy od tego, że zawody rozpoczęły się 1 kwietnia, jak już osobno informowaliśmy, i miały trwać miesiąc. W międzyczasie zidentyfikowano problemy z walidacją wyników na Windows 10 i zawody zostały zresetowane – wyzerowano licznik, a stare wyniki z Windows 10 zostały wyrzucone, pozostawiono wyłącznie te z Windows 7, które przechodziły walidację zegara. Nie muszę mówić, jaki wpływ miało to zdarzenie na motywację uczestników, ale na szczęście nie ucierpiały na tym same zawody.
Platforma konkursowa składała się z podstawki LGA1366, na którą należało dobrać odpowiednie komponenty celem osiągnięcia najlepszych możliwych wyników w SuperPi przy próbce 32M, PyPrime przy próbce 2B i y-cruncherze przy próbce Pi-1b oraz dodatkowo zademonstrowania maksymalnej częstotliwości taktowania pamięci. Ograniczenie na dobrą sprawę było jedno – nie wolno było używać pamięci wykorzystujących chipy Elpida BASE Hyper. które stanowią pierwszy wybór do tej platformy. Poza tym była to już kwestia fantazji i umiejętności.

Nie było oczywistym, że wysoko taktowane PSC z serii X potraktowane LN2 będą tu najlepsze, choć zdecydowanie obniżenie temperatury do -100 stopni i niżej pomoże osiągnąć superostre timingi w stylu TCL=6. Platforma LGA1366 jest raczej postrzegana jako mocno ograniczająca, w końcu to pierwsza generacja Intela, w której występuje zintegrowany kontroler pamięci (IMC), jak i pierwsza całkowicie wymagająca pamięci DDR3 (chipsety na 775 obsługiwały równolegle DDR2 i DDR3, podobnie procesory AMD na AM2+). Do tego trzeba było zadbać o odpowiedni dobór procesora i płyty – np. taki 6-rdzeniowy Xeon X5670, mimo tego, że ma wystarczająco mocny krzem, żeby sprostać ograniczeniom zawodów na taktowanie rdzenia i uncore poniżej 4505 MHz, jest ograniczony przez maksymalny dzielnik pamięci 10x, co czyni częstotliwości RAM powyżej 2500 MHz trudnymi do osiągnięcia.
Emil skoncentrował się na odpowiednim doborze pamięci do każdego testu, używając swojego Core i7 980x i płyty Asus Rampage III Extreme jako podstawy platformy. W jego przypadku wyglądało to tak:
- do SuperPi 32M i PyPrime 2B – wysoko taktowane PSC pod LN2
- do y-crunchera – Samsungi D-Die
- do walidacji – Samsung G-Die pod DI
Odpowiedni dobór sprzętu i długie godziny wyciskania wyników poskutkowały tym, że jego zwycięstwo było totalną dominacją, wygrał w każdej konkurencji.

Oto, co do powiedzenia na ten temat miał zwycięzca:
Niewątpliwie ciężko wywalczone zwycięstwo. Od początku stawiałem na pamięci oparte o kości PSC chłodzone ciekłym azotem. Zmuszenie tego do działania okazało się jednak dużo trudniejsze niż się spodziewałem – wyrzucanie kanałów poniżej -60*C, oraz problemy z osiągnięciem sensownego zegara. Jednak kiedy w końcu zadziałały, to zdeklasowały wszystko inne, zwłaszcza w stage pyprime 2b.
Z innych IC testowałem też:
Samsung 1Gb G-die – mocno przebinowane per-IC kości, robiły 2520-7-10-11+ w 32M, około 2s wolniejsze od PSC na tym samym zegarze przy timingach 6-9-6
Micron 2Gb M-die (micron d9pfj) – zakupiłem łącznie około 12 kości i zrobiłem z nich 3 na lepszym PCB KO-8117. Były bardzo szybkie w pyprime 2b na ambient – 13.652s przy 2526-7-8-8@2.5v. Niestety był to jednorazowy wybryk, ponieważ kości się zdegradowały. Inni użytkownicy zgłaszali podobne problemy.
Samsung 2Gb D-die – robił lepszy zegar od G-die do stage y-cruncher 1b i dlatego na niego padło. Słabiutkie kości, które na 2580 robiły jedynie 9-12-12, ale przy tak mizernym skalowaniu y-crunchera z opóźnieniami, wystarczyło to do wygranej.
Serdeczne gratulacje, życzymy wielu dalszych sukcesów i zasłużonego odpoczynku, bo z pewnością osiągnięcie tych wyników wymagało dużo przygotowań i testów, szczególnie, gdy w grę wchodziło binowanie per-IC. Nagrodą dla zwycięzcy poza satysfakcją będzie customowy zestaw pamięci wykorzystujący ręcznie binowane Elpidy Hyper przygotowany przez znanego w całej społeczności TAGG-a.
